Bogdan Banasiak
] [
Nietzsche seminarium
] [
Nietzsche - Dzieła wszystkie

Saumane


Właścicielem Saumane był ojciec Markiza, Jean-Baptiste François Joseph de Sade (ur. w roku 1702 w Mazan), który przekazał posiadłość w użytkowanie swemu najmłodszemu bratu, Jacquesowi François Paulowi Aldonse’owi, zwanemu abbé de Sade (ur. w Mazan w roku 1705). Wuj Markiza był wikariuszem generalnym Tuluzy, następnie Narbonne, a wreszcie opatem klasztoru St. Léger w Ébreuil. Przyjaźnił się z Voltaire’em i Émilie du Châtelet, a czas dzielił między swe pasje. Pierwszą z nich była literatura, a gł. Petrarka – nad trzytomowym dziełem jemu poświęconym, Mémoires pour la vie de François Petrarque (wyd. w Awinionie w latach 1764-1767), pracował ok. 20 lat. Pisał też o trubadurach i poetach francuskiego średniowiecza (Remarques sur les premiers poëtes français et les troubadours, nie publikowane) oraz o historii miasteczka Saumane, badał też rodową genealogię. Drugą pasją był zamek, który stale przebudowywał i upiększał. Trzecią zaś - kobiety: w zamku mieszkał w towarzystwie dwu hiszpańskich dam, matki i córki, utrzymywał zażyłe stosunki z panią de la Popelinière, kochanką marszałka Richelieu, pozostawał też w trwałych związkach z pewną dzierżawczynią kabaretu oraz z niejaką Marie Curt, bieliźniarką, policja zaś przyłapała o na obcowaniu – zapewne w intencji zbliżenia się do Boga – z Mlle M. F. T. Dieu [sic!]. Zmarł w małym wiejskim domku (który sam kazał pobudować) w La Vignerme, tuż obok Saumane, 31 grudnia 1777 roku.

W latach 1745–1750, a więc między piątym a dziesiątym rokiem życia Markiz rezydował u wuja, pełniącego rolę wychowawcy. Po latach à propos swego tam pobytu napisał: „Jego zamek to seraj? Nie, więcej, to burdel”.

Dobra Saumane, główny aktyw spadku po Markizie, zostały sprzedane po jego śmierci przez spadkobierców. Miały jednak obciążoną hipotekę i ich sprzedaż przyniosła prawdopodobnie znikome dochody, czego bodaj potwierdzeniem jest fakt, że 25 stycznia 1815 roku dzieci Sade’a, Donatien-Claude-Armand i Madelaine-Laure, zgodnie zrezygnowali ze mizernego spadku.

Maurice Lever tak opisuje zamek Saumane:

"Usytuowany na ostrym szczycie skalnym, który wznosi się nad miasteczkiem, w połowie drogi między L`Isle-sur-Sorgne a Vaucluse, wciśnięty między dwa wąskie parowy, zamek Saumane góruje nad całą okolicą. Z tarasu rozciąga się widok na trzydzieści miast czy też miasteczek od gór Vaucluse po Alpilles, od Luberon po Cévennes. To stare castrum z XII wieku, zmodyfikowane w wieku XIV i XV, w cudowny sposób uniknęło zniszczenia i można je zobaczyć niemal takim, jakim Donatien ujrzał je po raz pierwszy, gdy miał około pięciu lat. Z zewnątrz ma ono wygląd ponurej i pozbawionej uroku fortecy: jednakowo szare mury dwumetrowej grubości, przejście obwodowe, otwory strzelnicze, działa. Po stronie północnej i zachodniej bastion i lochy z szerokimi otworami dla dział; wysoka i gładka fasada, na której oko próżno szuka najdrobniejszego ornamentu. Jedyny przedsionek, zamknięty spuszczaną kratą, poprzedzony jest mostem zwodzonym przerzuconym nad głęboką fosą wyżłobioną w skale. Wnętrze, mniej surowe, wygląda na wspaniałą siedzibę senioralną, z obszernymi sklepionymi salami i majestatyczną renesansową klatką schodową krytą kasetonami. Po zamieszkaniu w nim abbé de Sade kazał wybić szerokie otwory okienne, ozdobić apartamenty i zbudować oranżerię. Urządził też gabinet historii naturalnej i zebrał kolekcję medali. Na sklepieniach widać jeszcze wyryty w kamieniu herb starych seniorów: gwiazda o ośmiu złotych promieniach z orłem o rozpostartych skrzydłach. […] Co jednak w Saumane najbardziej uderza gościa, to te głębokie piwnice, te podziemia, sekretne galerie pochodzące z XIII wieku, w których wykute są pozbawione powietrza i światła lochy. Na posadzce leżą jeszcze łańcuchy zapomnianych tutaj, pozbawionych nadziei powrotu do świata nieszczęśników. Idealne miejsce tortur, gdyż na zewnątrz nie wyjdzie żaden krzyk, zawrót głowy, o jaki przyprawia nie kończące się zamknięcie, samotność, strach, te mroczne groby wywarły głębokie wrażenie na młodym Donatienie" [M. Lever, Donatien Alphonse François, marquis de Sade, Fayard, Paris 1991, s. 62-63].

Obecnie dawny zamek rodziny de Sade znajduje się w prywatnych rękach.


[oprac. BB]